Mystkowski, Bartkowiak i Deleu odchodzą z Miedzi. Kapsa, Bartulović i Vojtus szukają klubów
Sześciu piłkarzy ma w przerwie letniej opuścić beniaminka LOTTO Ekstraklasy z Legnicy. Trzem graczom kończą się umowy, trzej inni dostali wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów.
- Odchodzi od nas Przemysław Mystkowski, który zakończył wypożyczenie z Jagiellonii. W tym przypadku nie było przewidzianej opcji pierwokupu. Nie przedłużamy kontraktu z Deleu, który przychodził do nas kiedy mieliśmy problemy zdrowotne u Grzegorza Bartczaka i obawialiśmy się, że możemy mieć problem na prawej obronie. Nie chcieliśmy zostawać tylko z Pawłem Zielińskim. Okazało się, że Grzesiek jednak wydobrzał i doświadczony Deleu nie zaistniał w Miedzi. Nie przedłużamy kontraktu także z Michałem Bartkowiakiem, który jest świetnym piłkarzem, ale miał u nas problemy zdrowotne i żeby kontynuować karierę musi bardzo mocno zadbać o siebie - zauważa Andrzej Dadełło, właściciel Miedzi.
Na listę transferową legniczanie wystawili natomiast doświadczonego golkipera Pawła Kapsę, chorwackiego pomocnika Mladena Bartulovicia oraz niespełna 25-letniego słowackiego napastnika Jakuba Vojtusa, wiosną wypożyczonego do GKS-u Tychy. W minionym sezonie Vojtus osiem razy pokonywał bramkarzy rywali (zdobywając 6 goli dla Miedzi), ale znaczna część jego dorobku to trafienia z rzutów karnych.
- Jest pewne zainteresowanie Jakubem Vojtusem, to napastnik, który zdobył osiem bramek. Połowę z rzutów karnych, ale jest jeszcze w dobrym wieku, więc kluby z pierwszej ligi się zgłaszają. Pytanie czy Kubę będzie interesował pierwszoligowy klub w Polsce, ale to zobaczymy. Jest też wstępne zainteresowanie Mladenem Bartuloviciem, który przypomnę, rozegrał ponad 100 meczów w ekstraklasie Ukrainy, 2 mecze w reprezentacji Chorwacji z gwiazdami chorwackiej piłki. Był w kadrze Dnipro, grającego w finale Ligi Europejskiej. To jest jeden z najbardziej utytułowanych życiorysów, po Marquitosie, w naszym zespole. To są takie nazwiska, że sądzimy, iż ci piłkarze znajdą nowych pracodawców - podkreśla Andrzej Dadełło.
Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. legnica24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
legnica24h.pl
