Logo Legnica24h.pl
Reklama
Rekrutacja w PWSZ w Legnicy

Marcin Garuch: Staram się dać z siebie maksa

Z rozmowie z naszym portalem Marcin Garuch z Miedzi II Legnica mówi o swoim powrocie na boisko, końcówce sezonu i najbliższej przyszłości.

© Paweł Sasiela

Długa przerwa za tobą, ale powrót chyba udany, bo zaliczyłeś już trochę minut.

To już trzeci mecz, w którym dostałem kilkunastominutowe szanse. Pierwsze spotkanie było bardzo szczęśliwe, bo wygraliśmy 1:0 na trudnym terenie ze Stilonem Gorzów Wielkopolski. To na pewno były bardzo ważne trzy punkty dla zespołu, a dla mnie były o tyle ważne, że po tak długiej przerwie mogłem wejść na boisko i trochę pomóc kolegom. Wspólnie cieszyliśmy się z naszego sukcesu.

Łatwiej po takiej przerwie jest wracać na własnym boisku czy na wyjeździe, bo choć tabela tego dzisiaj nie pokazuje, Stilon to uznana marka.

Wbrew pozorom i temu, że tam wygraliśmy, to nie był łatwy mecz. Mieliśmy też trochę szczęścia w drugiej połowie, jednak jak na tak młody zespół zagraliśmy bardzo dojrzale. Na pewno zdarzały się zespoły będące w słabszej dyspozycji, które grały trochę mniej atrakcyjną piłkę i stwarzały mniej sytuacji niż Stilon, który pokazał, że jest bardzo zdeterminowany. Brakowało im też trochę szczęścia w tym meczu. To miejsce, które zajmują, nie jest adekwatne do tego jak grają. Tak mogę to ocenić. Czy łatwiej się wraca u siebie czy na wyjeździe? Ciężko powiedzieć. W trzeciej lidze gramy u siebie na sztucznej nawierzchni, tam akurat miałem szczęście zacząć na trawie naturalnej, więc może to nawet plus.

Małego psikusa trzecioligowcom zrobiły w tym sezonie drugoligowe zespoły z naszego rejonu. Spadają trzy drużyny, co automatycznie powiększa grono degradowanych w naszej grupie do sześciu ekip. 

Wiemy już, że spada sześć drużyn i trzeba sobie powiedzieć, że w przyszłym sezonie ta trzecia liga będzie bardzo mocna patrząc na nazwy drużyn, jakie będą występowały w tej lidze. Patrzymy na to, żeby zapunktować w najbliższym meczu. To nas umocni na pozycji w środku tabeli i będziemy mogli spokojnie dograć sezon do końca, nie martwiąc się o to, czy trzeba jakiś mecz wygrać, czy zremisować. Po prostu robimy swoje i przez cały tydzień przygotowujemy się do meczu z Foto-Higieną Gać. Nic tylko zdobyć trzy punkty i bezpiecznie dograć sobie sezon do końca. 

Po serii pięciu zwycięstw pojawiła się realna szansa nawet na wicemistrzostwo trzeciej ligi. Co się stało, że w pewnym momencie drużyna na moment stanęła? Może zabrakło trochę doświadczenia, choćby twojego?

Taka jest czasami piłka. Wygrywasz pięć meczów, a zaraz możesz wpaść w dołek i przegrać pięć. Szkoda, że nie pociągnęliśmy tej serii, bo pierwszy mecz przegrany z Górnikiem II Zabrze, był przegrany absolutnie niezasłużenie. Górnik postawił tutaj na totalny minimalizm i wygrał z nami mecz, nie oddając celnego strzału na bramkę. To trochę jakby parodia piłki nożnej. Szkoda, bo to mogło być dla nas szóste zwycięstwo, ustawiające nas na naprawdę fajnej pozycji. Ale to się już wydarzyło. W kolejnych meczach zabrakło szczęścia, później wygraliśmy jeden mecz, teraz dwa przegraliśmy. Ta młodość powoduje, że jeszcze się błędy popełnia. One będą popełniane, bo trzeba się na błędach uczyć. Im szybciej będziemy wyciągać wnioski, to myślę, że w następnych kolejkach tych błędów będzie mniej, a pozycja w tabeli będzie lepsza. Szkoda, bo  wiadomo, że im wyższe miejsce, tym większy prestiż. Ale wydaje mi się, patrząc przez pryzmat poprzedniego sezonu, że ten obecny trzeba po prostu dograć na maksa i cieszyć się z jak najwyższego miejsca. Bo o to chcemy walczyć.

Końcówka tego sezonu to jest dla ciebie taki trochę start okresu przygotowawczego do następnych rozgrywek ze względu na tę przerwę, którą miałeś? Już myślisz o tym, żeby przygotować formę na kolejny sezon czy teraz chcesz się pokazać na 150 procent?

Z każdym meczem staram się dać z siebie maksa, na ile jestem dzisiaj gotów. Na pewno tego okresu przygotowawczego trochę przeszedłem, indywidualnie z trenerem Dawidem. Cieszę się, że mogę zagrać te mecze, bo one powodują, że ten sezon kończę z jakimiś występami i nie muszę przygotowywać się, bardziej mentalnie, do pierwszych treningów, meczów. Chcę zakończyć rozgrywki w zdrowiu i z graniem, by później odpocząć, zresetować głowę i na 150 procent ruszyć od następnego okresu przygotowawczego, dając z siebie maksa.

Reklama

Komentarze (0)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@legnica24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. legnica24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Więcej wiadomości

Reklama
Reklama

 

legnica24h.pl

Portal informacyjny dla mieszkańców Legnicy i okolic. Znajdziesz tutaj najświeższe informacje, zdjęcia oraz filmy.