Zapowiedź: Miedź - Miedź II
W pierwszym meczu kontrolnym podczas zimowego okresu przygotowawczego pierwszoligowa Miedź zmierzy się z drugim zespołem grającym w Betclic 3 Lidze.
Mecz rozpocznie się w środę 14 stycznia o godz. 12:05 na Votum Arenie przy ul. Świerkowej Legnicy.
Nie tylko dla drużyny Janusza Niedźwiedzia, ale także dla zespołu Marcina Garucha będzie to pierwszy mecz kontrolny po powrocie do treningów po przerwie zimowej. Obie ekipy powróciły do zajęć w środę, 7 stycznia i przygotowują się do rundy wiosennej.
- Przez pierwsze kilka dni, gdy wróciliśmy po przerwie, skupiliśmy się na testach oraz wprowadzeniu zawodników do pracy z piłką i na sztucznym boisku. Ćwiczenia biegowe i na siłowni pokazały, że wrócili w dobrej dyspozycji, choć to są zupełnie inne ruchy niż te typowo piłkarskie na murawie. Dlatego skupiliśmy się też na adaptacji, a na koniec pierwszego mikrocyklu rozegraliśmy grę wewnętrzną dwa razy po 30 minut, w której dwa zespoły mierzyły się przeciwko sobie. W tym tygodniu zwiększyliśmy obciążenia, bo ten i kolejny na zgrupowaniu to będzie czas, gdy trzeba będzie mocniej popracować. Trzeba pamiętać, że ten okres jest bardzo krótki. Zdecydowanie położyliśmy nacisk na grę w obronie, przede wszystkim niskiej, ale także obronę pola karnego i na wyjście z szybkim atakiem. Kolejnym etapem będzie wypychanie przeciwnika, gdy jesteśmy w niskiej defensywie i skok do wysokiego pressingu. Tak etapami będziemy szli, by w Turcji zdecydowanie więcej czasu poświęcić ofensywie, aby dopracować mechanizmy i wprowadzić nowe elementy – zapowiada trener pierwszej drużyny Miedzi Janusz Niedźwiedź.
Trudne warunki pogodowe dały o sobie znać na początku przygotowań obu zespołom.
- Odbyliśmy dwie jednostki pełne na boisku. Przy czym wtorkowa jednostka była w mocno ekstremalnych warunkach. Popracowaliśmy nad działaniami indywidualnymi w obronie konkretnymi zachowaniami w wycinkach sytuacji tak, aby doskonalić i doświadczyć zachowania, jakich oczekujemy od zawodników w tym elemencie - mówi o starcie przygotowań szkoleniowiec rezerw Miedzi Marcin Garuch.
Obaj szkoleniowcy zaznaczają, że część zawodników występująca w rezerwach lub która jest w orbicie drugiej drużyny, zagra w pierwszym zespole.
- Kilku zawodników grających na co dzień w rezerwach trenuje z nami od samego początku. Choćby Modou Keita i Igor Maliszewski, którzy od jakiegoś czasu są w pierwszej drużynie, ale teraz regularnie. Pojawił się także Szymon Pączek, nie liczymy już Oliwiera Szymoniaka, ponieważ występował jesienią w pierwszym składzie u nas, pokazując się z dobrej strony. Pierwszy moment jest taki, że wszyscy w miarę po równo będą grali te 45 minut. Z racji kilku urazów musieliśmy się posiłkować kolejnym graczem, którym jest Patryk Szuba. Dołączył do nas w tym tygodniu i wystąpi w meczu kontrolnym przeciwko drugiej drużynie. Chcemy w środę zagrać mecz, aby każdy mógł wystąpił po połówce, ale też będzie to okazja, żeby zobaczyć piłkarzy z rezerw, ponieważ któryś może pokazać z dobrej strony. Może się okazać, że warto się kimś konkretnym zainteresować, jeśli chodzi o pracę i dołączenie na treningi do pierwszego zespołu – dodaje szkoleniowiec zielono-niebiesko-czerwonych.
- Pierwszy sparing wewnątrz klubu jest świetną okazją dla młodych zawodników do pokazania obu się sztabom. Dla nas po dwóch dniach treningów będzie to przede wszystkim przegląd pod kątem fizycznym zawodników. Liczymy, że pierwszy zespół stworzy nam bardzo trudne środowisko, w jakim będziemy mogli popracować nad aspektami i zawartościami, nad którymi pracowaliśmy na początku tygodnia - wspomina sternik drugiego zespołu.
Trener Janusz Niedźwiedź nie będzie mógł skorzystać z pięciu piłkarzy, Oprócz przechodzących rehabilitację od pewnego czasu Juliusza Letniowskiego i Adnana Kovacevicia, zabraknie także trzech zawodników. Z urazami mierzą się Benedik Mioc, Lennart Czyborra oraz Bartosz Kwiecień. Do dyspozycji będzie już za to nowy bramkarz Ivan Lucić.
- Przede wszystkim boisko, które jest bardzo twarde przez zmrożenie powoduje przy hamowaniach i zwrotach bardzo duże przeciążenia. Szczególnie łydki są najbardziej narażone. Mamy dwóch piłkarzy, którzy nie trenują od jakiegoś czasu, czyli Lennart Czyborra i Benedik Mioc. Nie są to poważne urazy, myślę, że ten pierwszy wróci już teraz, nie zagra w meczu, ale będzie w treningu biegowym i w czwartek już w pełni dyspozycji. Pauza wynikała z dużego przeciążenia, natomiast nie było kontuzji uszkadzającej mięśnie. Chorwat potrzebuje trochę czasu, by wrócić, bo tu jest problem mięśniowy, lecz liczymy na to, że na zgrupowaniu w Turcji będzie już trenował na pełnych obrotach. Wypadł też Bartosz Kwiecień, którego czekają badania i okaże się, jak długo potrwa przerwa – podsumował sytuację kadrową sternik drużyny znad Kaczawy.
Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. legnica24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Reklama
Reklama
Najczęściej komentowane
Ostatnie opinie
Cichy wielbiciel Pani Marta jest ładna. Zakochać się można :)
10 listopadaMarta Bilejczyk-Suchecka nowym dyrektorem Legnickiego Centrum Kultury
legnica24h.pl
