Logo Legnica24h.pl
Reklama
Haul moda Jawor

Polonika humboldtowskie. Podróże po Polsce twórcy nowoczesnej geografii.

Przeznaczony do kariery na pruskim dworze, zostaje inspektorem górniczym, a następnie podróżnikiem, badaczem i odkrywcą z którego dokonań geologicznych, botanicznych i geograficznych korzysta do dziś cały świat.

dr Józef Tomasz Juros © Joanna Kielar

      Zamiast wspinaczek po dworskich schodach, Aleksander von Humboldt gnany wyobraźnią i pasją poznawania świata, wspinał się - nie bez trudu - na najwyższe szczyty naukowe, które utrwaliły go w swej kapryśnej pamięci, jako Ojca nowoczesnej geografii. Pamięć potomnych, zapisała go jako geniusza, który posiadł całą dostępną wiedzę swego czasu.

Był postacią niepospolitą, zwłaszcza w czasach silnych konwenansów i mocno przypisanych ról społecznych oraz burzliwej historii przełomu XVIII i XIX wieku. Przeznaczony, tak jak ojciec Aleksander Georg von Humboldt - arystokrata, oficer armii i szambelan, do kariery na pruskim dworze, został inspektorem górniczym, a następnie podróżnikiem, badaczem, odkrywcą z którego dokonań korzysta do dziś cały świat. Zamianę służby państwowej na wielką włóczęgę po świecie umożliwił mu duży majątek odziedziczony po śmierci matki - niechętnie patrzącej na pasje młodszego syna. Już jako spadkobierca fortuny pisał w swoim uszczypliwym i zarazem błyskotliwym stylu "mam tyle pieniędzy, że mogę sobie ozłocić nos, usta i uszy". Niewysoki, mały złośliwiec jak o nim mówiono po francusku, obdarzony był niezwykłą inteligencją, pamięcią, bystrością i dowcipem połączonymi wrażliwością w jedną postać. W pamięci potomnych osobowość pruskiego młodzieńca, czyniła zeń nie tylko doskonałego kompana zabaw, ale przyjaciela i partnera dysputo sztuce, filozofii i przyrodzie, które rozgrzewały umysły osiemnastowiecznych racjonalistów, empirystów, transcendentalistów, neptunistów czy plutonistów etc.. W dziedzinach tych, zwłaszcza w filozofii i emancypujących się spod jej wpływów, nauk przyrodniczych, działo się niemało by wymienić dzieła Wilhelma von Leibniza, Izaaka Newtona, Josepha Banksa, Pierre-Simona Laplaca, Johanna W. von Goethego, Jeana-Baptisty de Lamarca, Charlsa Darwina, Emanuela Kanta, Abrahama Gottloba Wernera. Choć dziś w niejednorodny sposób oceniamy dorobek myślicieli rodzący się jeszcze w XVIII w., niewątpliwie byli oni intelektualnymi tuzami swego czasu, którzy wpłynęli na rozwój intelektualny młodego Humboldta (zwłaszcza idee zawarte w "Geogrfii fizycznej" E. Kanta). Protagonista tej opowieści studiował we Frankfurcie nad Odrą, w Getyndze, w Jenie i we Fryburgu. Zanim jednak wyruszył w swoje największe podróże do Ameryki Południowej i Rosji, został w wieku 22 lat inspektorem górniczym na etacie państwa pruskiego. Równolegle, jego rówieśnik Napoleone Buonaparte, na fali rewolucji francuskiej objawia swój geniusz wojskowy, awansuje na dowódcę artylerii w wojsku francuskim. Po zamachu na rządy Dyrektoriatu, początkowo zostaje Konsulem, a następnie koronuje się na cesarza I Cesarstwa Francji - Napoleona I, kontynuując oczywiście wojenny marsz przez Europę. W wyniku wojen napoleońskich prowadzonych, min. z Prusami i Rosją, ziemie polskie zagarnięte przez Prusy (przy udziale Rosji i Austrii) podczas I rozbioru, wchodzą w skład Księstwa Warszawskiego.

I właśnie w tym miejscu idei i polityki rozpoczyna się opowieść dr Józefa Tomasza Jurosa, o podróżach - po pruskim Śląsku, porozbiorowym Królestwie Polskim, Księstwie Warszawskim oraz trzydniowej wizycie w Ozimku - Aleksandra von Humboldta, górnika, geologa, przyrodnika i przyjaciela Polaków. Pan Tomasz (tak bowiem zwracają się do niego znajomi) od lat czynnie uczestniczy w działalności Stowarzyszenia Dolina Małej Panwi Muzeum Hutnictwa Doliny Małej Panwi. Jest autorem wielu książek, odczytów, publikacji. O sobie mówi, że jest humanistą, co potwierdza, nadany mu w tym roku przez Uniwersytet Zielonogórski, tytułu doktora nauk humanistycznych. Z wykładem zatytułowanym "Podróże Aleksandera von Humboldta. O wielkim przyjacielu Polski i Polaków." gościł w Legnicy na zaproszenie Duszpasterstwo Ludzi Pracy'90. Wykładu można oczywiście posłuchać w Radiu Plus Legnica oraz na stronie Duszpasterstwa. Miłośników żywego słowa, zapraszamy już teraz na wykład pana Jurosa w 2026 roku do siedziby Oddziału Dolnośląskiego Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk o Ziemi, w Muzeum Mineralogicznym UWr. we Wrocławiu. 

   Pisałem kolejną pracę na temat historii przemysłu, znalazłem informację na początku nie potwierdzoną, trudną do zweryfikowania, że w roku 1792 Aleksander von Humboldt aż na dwa dni zawitał do Ozimka (...), maleńką miejscowość - w zasadzie zakład hutniczy i niewielkie przyhutnicze osiedle dla pracowników - tak Pan Tomasz wspomina początki zainteresowania osobą badacza i polonikami humboldtowskimi.

   Humboldt w czasie swojego pobytu w Ozimku, miał już ukończone studia i piastował wysokie stanowisko urzędnika państwowego. Jako, że zajmował się górnictwem i hutnictwem został, skierowany do Frankonii, gdzie miał zadane odtworzyć tamtejsze górnictwo średniowieczne. Prawdziwą "zmorą" górników zarówno średniowiecznych, jak nowożytnych była gromadząca się w kopalniach woda, uniemożliwiająca bardzo często eksploatację złóż. Tymczasem królewska huta Mała Panew w Ozimku zbudowana 1754r. była najnowocześniejszą hutą na terenie Prus, produkującą maszyny parowe, które dobrze radziły sobie wodami kopalnianymi. Maszyny te pracowały już w kopalniach Tarnowskich Gór. W tym samym czasie Królestwie Polskim działa najnowocześniejsza koplnia soli w Wieliczce. Peregrynację humboldtowską z Saksonii na Śląsk i do Polski wytyczyły zatem właśnie te trzy miejsca. Były one powtórzeniem trasy naukowych mentorów Aleksandra w postaciach Johanna Wolfganga von Goethego oraz Johanna Friedricha Celnera. Warto nadmienić, że saksońskie naukowe środowisko geologiczno - górnicze było również źródłem kadr urzędniczych dla Wydziału Górnictwa w Królestwie Polskim i szkoły Stanisława Staszica. Zasiliło bowiem grono wykładowców Szkoły Akademiczno - Górniczej w Kielcach. Byli to głównie uczniowie Abrahama Gottloba Wernera, ówczesnej sławy i autorytetu geologicznego: Józef Tomaszewski, Marceli Królikiewicz, Fryderyk Krumpel, Georg G. Pusch, Johan E. Ullmann, Wilhelm Gottlob E. Becker.

    W niedługim czasie maszyny z Ozimka powędrowały do Frankonii, mieszkańcy Tarnowskich Gór stali się w posiadaczami, historycznego dziś, wpisu młodego Humboldta, a w Berlinie będzie można zobaczyć okazy skamielin przywiezione z podróży do Wieliczki i jaskiń krasowych Jury Krakowsko - Częstochowskiej. Jaskinie te uznał za najpiękniejsze w Europie. Drugi Rozbiór Polski doprowadza do utraty kolejnych ziem Królestwa, a wraz z nimi wielickich kopalń, szlaku solnego, dochodów z soli. Humboldt za chwilę wyruszy w swoją wielką podróż do Ameryki i napisze najważniejsze dzieło życia "Kosmos". Nim to się stanie, jeszcze raz zajrzy do Polski, bowiem "mądr po szkodzie" Stanisław August Poniatowski pisze rozpaczliwy list do Fryderyka II,  niestety i niechcący budzący asocjacje do wydarzeń, których jesteśmy aktualnie świadkami:

Mój Umiłowany Bracie, proszę prześlij mi górników, żeby znaleźli oni u mnie w Polsce, sól.

Humboldt  udaje się więc na Kujawy do Ciechocinka. Dzięki bardzo dobrej znajomości botaniki i znaczenia roślin słonolubnych, wskazuje w dzisiejszym znanym uzdrowisku, miejsca możliwego odwiertu. Jednak burzliwy czas wojen napoleońskich i niepodległościowych zrywów, powoduje że polski skarb państwa czerpie korzyść z solanek dopiero za sprawą Konstantego Leona Wolickiego (przemysłowca, mineraloga, emisariusza), który część majątku z solankami przekazuje w 1825 Królestwu Polskiemu.

W tej ponad godzinnej opowieści o Aleksandrze von Humboldzie, dr  Józef Tomasz Juros odkrył przed słuchaczami jeszcze wiele  historii, opisujących związki niezwykłego uczonego z Polską i Polakami, jak choćby te o wyjednaniu u cara Aleksandra I łaski dla powstańców listopadowych czy wstawiennictwie u Fryderyka Wilhelma IV za Ludwikiem Mierosławskim, więzionym w Moabicie i skazanym na karę śmierci. Podążając pozostawionymi przez naszego prelegenta śladami, należy już tylko odwiedzić Muzeum w Ozimku, bowiem tam,  czekają na nas kolejne niespodzianki wydobyte z niepamięci, jeszcze inne postaci i historie nie takie zwykłe, np. związana z nową wystawą, prezentującą etnograficzne zbiory przywiezione z Afryki Zachodniej przez wrocławskiego etnografa i etnologa prof. Krzysztofa Zielnicę, badacza plemienie Ewe, a także autora jedenej z pierwszych biografii Aleksandra von Humoldta.

 

Reklama

Komentarze (0)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@legnica24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. legnica24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Więcej wiadomości



Reklama
Reklama
Ostatnie opinie
Reklama

 

legnica24h.pl

Portal informacyjny dla mieszkańców Legnicy i okolic. Znajdziesz tutaj najświeższe informacje, zdjęcia oraz filmy.