Logo Legnica24h.pl
Reklama
Koparka Jawor - roboty budowlane

Ku Paprotce. Covid19/Miniraport 1

Covid19, pandemia. Sytuacja przytłacza, słuszne nakazy i zakazy, wiele ograniczeń… Jeśli chcemy funkcjonować jako społeczeństwo w państwie, które utworzyli nasi przodkowie, musimy wykazywać zrozumienie i empatię wobec otaczającego świata.

Widoczne struktury skalne wskazują na dużą dynamikę tektoniczną © Romuald Kosina

Pandemia… i co? Czy musimy ulegać degradacji siedząc w domach przed komputerami i tym podobnymi urządzeniami? Wystarczy włączyć w naszą aktywność coś, co ja nazywam „teren”. Dla mnie jest to pojęcie bardzo szerokie, na przykład od kontemplacji na pagórku wysokości 2-3 metrów ponad polem rzepaku lub pszenicy, do mikroskopowej analizy jakiejś rośliny lub kamienia przywiezionych właśnie z tego „terenu”. Jeśli tak, to trzeba tam pojechać. Można samolotem, ale można też rowerem, pracując własnymi mięśniami. Osobom, które będą czytać te moje krótkie raporty z terenu, muszę się przyznać, że dłuższą nieobecność w terenie odbieram jako stan chorobowy. 

Przejazd rowerem wiódł mnie od Wrocławia (Pilczyce > Kuźniki > Żerniki > Jerzmanowo > Jarnołtów), przez Samotwór, Skałkę, Małkowice, Sadków, Sośnicę, Krobielowice, Gniechowice, Żurawice, Pustków Żurawski, Solną, Ręków, Nasławice, do skrzyżowania z drogą Świątniki – Jordanów; ze skrzyżowania drogą polną na S około 100 m. Stąd na E, w odległości ok.100 m wybija się wśród pól górna część korony drzewa, jesionu rosnącego na dnie małego kamieniołomu serpentynitu, zwanego "Paprotka". Ten łom był w tym dniu moim celem i „pewne czynności zawodowe” w nim. A po drodze… 

W dolinie Czarnej Wody, pomiędzy autostradą a Krobielowicami, suchy świerk – kornikowe znamię naszego czasu. Nawet samotne drzewo rosnące w łęgu nad rzeką dopadł kornik. Jeśli ten łęg ma być lasem, to to martwe drzewo powinno tam trwać aż do rozkładu na próchnicę. Łęgi nadrzeczne są lasami bardzo bogatymi florystycznie, ale i gleba, która się tam wykształca, jest bardzo żyzna. Martwy świerk uzupełnia to bogactwo środowiskowe.

Starorzecze Czarnej Wody k. Krobielowic z ruiną dawnej zastawki-przepustu (z lewej, powyżej). Obecnie ten fragment starorzecza jest oddzielony od rzeki i tylko bardzo wysokie stany wody mogą to miejsce uzupełniać wodą. Przy dużych opadach (śnieg, deszcz) woda w starorzeczu będzie uzupełniana. Zwracam uwagę na powalone w wodę pnie wierzby białej i innych gatunków łęgu. Całość tworzy mokradło o wysokich walorach środowiskowych i bogatej bioróżnorodności, pod warunkiem, że my, ludzie, pozwolimy starorzeczu żyć własnym życiem. Jedyne co powinniśmy zrobić, to odtworzyć jego połączenie z rzeką. 

I już łom "Paprotka" widoczny od strony wschodniej. W centrum jesion z górną częścią wystającą ponad koronę łomu.

Liczne spękania serpentynitu na ścianie północno-zachodniej.

Zgodnie z definicją  - prawie pionowa powierzchnia wiszącego skrzydła uskoku progowego (na lewo od roweru), skrzydło zrzucone uskoku w części wyeksploatowane – widoczne struktury skalne wskazują na dużą dynamikę tektoniczną.

Płaszczyzna uskoku tektonicznego na nasłonecznionej ścianie północnej łomu. Pionierską glebę poniżej, utworzoną głównie z rumoszu skalnego, porastają trawy kseromorficzne.

Mikrozbiornik wodny w misie skalnej o powierzchni ok. kilkunastu metrów kwadratowych. Latem wyrastają w nim kępy pałki szerokolistnej. Na zacienionej ścianie południowej nad zbiornikiem widoczna kępa paprotki (Polypodium vulgare). Zbiornik może tworzyć bogate mikrosiedlisko dla licznych organizmów, jednak smog herbicydowo-nawozowy penetrujący łom z otaczających pól niszczy tę biocenozę.

Naskalne mchy i paprocie – tu, jedna z częściej spotykanych zanokcic, Asplenium ruta-muraria. Rośnie na murach zamków, kościołów, itp.

… i jeszcze inny gatunek zanokcicy…

… i kolejny, w pobliżu korony łomu na ścianie południowej - zniszczony przez zabiegi uprawowe (nawożenie, oprysk herbicydami) wokół łomu.

Pionierska roślinność naskalna – porosty i mchy…

Naskalny sukulent – Sedum sp.

Rozeta kseromorficznej dziewanny, Verbascum sp.

                                       Czy to są świadkowie antropocenu ?

Na pierwszym planie widać piękny płat paprotki. Ta nieczęsta paproć porasta prawie całą zacienioną ścianę południową łomu – stąd zapewne nazwa łomu ‘Paprotka’. Na drugim planie worki po nawozach wypełnione przeze mnie pozbieranymi licznymi workami rozrzuconymi wokół.

Na dnie łomu, pod ścianą południową – na lewo populacja paprotki, na prawo ogromne wory transportowe z włókniny użyte zapewne przez rolnika gospodarującego na okolicznych polach, których granice nachodzą na koronę łomu.

Wiele drobnych śmieci (plastik, porcelana) zebrane przeze mnie do wyrzuconego ociekacza na naczynia. Gdybym był tam samochodem, to zabrałbym to wszystko. Niestety, niewielki bagażnik na rowerze oraz 40-litrowy plecak nie mogły się nadać do tego. Taki obiekt jak "Paprotka" zasługuje na ochronę prawną (pomnik przyrody, użytek ekologiczny). Patrząc na to co się dzieje w kamieniołomach i na ulicach przychodzi mi na myśl czarny humor…Po tysiącach, milionach lat, bakterie i inne mikroorganizmy, które pozostaną na „Zielonej (???) Planecie” będą się zastanawiać nad tą warstewką antropocenu grubości kilku centymetrów. Jeden z nich, covid19, powie z dumą, że to jego zasługa, że ta warstewka jest tak cienka. 

Powrót prawie tą samą trasą, z odbiciem w Nasławicach w lewo do Sulistrowickiego Potoku i na Kunowską Górę z metabazaltami.

Potok Sulistrowicki płynący po zachodniej stronie Nasławic. Na pierwszym planie pozostałość zastawki przyhamowującej nieco prąd wody, na drugim planie naturalny mikrozator powodujący powstanie liniowego mikrozbiornika pomiędzy nim a zastawką. Im więcej takich zatorów, tym większa retencja wody, akurat na okres suszy! Niestety, potok obudowany wałami i niski poziom wody to marne plony na przyległych polach.

Między Gniechowicami a Krobielowicami - rów śródpolny o głębokości ca 3-4 m. Systemom korzeniowym roślin uprawnych, tu rzepak z lewej, daleko do wody. Im głębsze rowy kopiemy, tym bardziej oddalamy wodę od powierzchni pola. Z lewej strony rowu widać rdzawe osady wydobyte podczas pogłębiania rowu. Jeśli czyniono to za zgodą rolnika uprawiającego te pola, to odszkodowanie za uprawy zniszczone podczas suszy nie powinno mieć miejsca. Można to spuentować: „Kto pod czym rowy kopie, ten sam w nie wpada.”

Obumierające drzewo grochodrzewu pospolicie zwanego akacją pomiędzy Krobielowicami  i autostradą – miejsce życia setek a może i tysięcy drobiazgu. Takie okazy zasługują na ochronę, a nie na ścięcie i spalenie w kominkach.  © R. Kosina

 

 

Romuald KOSINA

Member of PTPNoZ  Oddział Dolnośląski Wroclaw
Associate Professor University of Wroclaw Institute of Experimental Biology -Emeritus


 

Reklama

Komentarze (0)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@legnica24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. legnica24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Więcej wiadomości



Reklama
Ostatnie opinie
Reklama

 

legnica24h.pl

Portal informacyjny dla mieszkańców Legnicy i okolic. Znajdziesz tutaj najświeższe informacje, zdjęcia oraz filmy.